Posts Tagged: Korczak

Dziecko – człowiek!

Czas najwyższy odnieść się do cytatu, który widnieje na winiecie strony.

Janusz Korczak zawsze powtarzał, że “nie ma dzieci – są ludzie”. I ten cytat często przewija się przez media i kulturę. Wraz z cytatem: “Dziecko jest pełnym człowiekiem”. Oba cytaty pochodzą z prac pedagogicznych Janusza Korczaka – Jak kochać dziecko i Prawo dziecka do szacunku. Oba są bardzo mocne, ale ich pełna moc, zawiera się w zacytowaniu całości:

  • “nie ma dzieci – są ludzie; ale o innej skali pojęć, innym zasobie doświadczeń, innych poglądach, innej grze uczuć”.
  • “Dziecko jest pełnym człowiekiem, choć może innym niż dorośli, w innej skali, lecz pełnym; to nie jest dopiero “zadatek” na człowieka, “człowieczek”, ale człowiek już dziś, teraz”.

Pełne cytaty pokazują dobitnie postawę Korczaka, który całe życie poświęcił dzieciom i stał się wybitnym pedagogiem.

Jego poświęcenie jest tym bardziej znamienite, że w getcie, pomimo ofert ucieczki, nie widzi innego wyboru niż: “Niestety, trzeba dać pokrycie na to, co w ciągu mego życia wyznawałem i głosiłem, to jest wierności dziecku – człowiekowi”.

Bo dzieci są ludźmi, i przede wszystkim o tym przypomina nam życie Henryka Goldszmita.

5 sierpnia 1942 roku

Ostatni wpis w Pamiętniku Janusza Korczaka widnieje pod datą 4 sierpnia 1942 roku. Następnego dnia zaczęła się “ewakuacja” sierocińców z getta. Sierociniec Korczaka i Wilczyńskiej nie był jedynym, który działał w getcie i został tego dnia wywieziony do Treblinki.

Wokół historii wywiezienia Korczaka i dzieci narosło wiele legend. Przede wszystkim wszyscy kojarzą bajkę o dobrym essesmanie, który chciał ocalić Korczaka i któremu tenże odmówił. Jednak z relacji świadków wynika, że taka sytuacja nie miała miejsca, i jest to wymysł jednego ze świadków.

Korczak miewał oferty wyciągnięcia z getta przez cała poprzednie 2 lata przebywania w nim, głównie od swoich przyjaciół. Ale zawsze odmawiał, przypominając, że swój los związał z losem dzieci z jego sierocińca.

Po dotarciu na Umschlagplatz, ofertę podjęcia działania, ale nie koniecznie ocalenia, otrzymał Korczak od Nachuma Remby, który z ramienia Judenratu prowadził punkt pierwszej pomocy na Umschlagplatz. Zaproponował on Korczakowi podjęcie próby przekonania gminy żydowskiej do odwleczenia wywózki dzieci. Korczak jednak kategorycznie odmówił, gdyż nie zgadzał się na pozostawienie swoich dzieci bez jego opieki.

Z wielu opisów wyłania się obraz starego i schorowanego człowieka, który jednak z dumą i hardością ducha starał się zapewnić pomocną dłoń swoim dzieciom aż do samego końca. Stąd w opisach pojawia się teatralna celebra przemarszu z Siennej 16 na towarową część Dworca Gdańskiego – śpiewy, marsz w szyku, sztandar. Wiele ze wspomnień świadków jest tu jednak wymieszanych i często sprzecznych ze sobą. Dlatego też scena opisująca ostatnie chwile sierocińca jest trudna do skonstruowania, jeśli ma na celu oddać prawdziwe zdarzenia.

Pewne jest jedno, że 5 sierpnia 1942 roku z Umschlagplatz wyruszył pociąg do specjalnie zbudowanej nowej stacji kolejowej w Treblince, z której już tylko parę kroków dzieliło wszystkich “podróżnych” do śmierci. Wielu spiera się o datę śmierci, czy to był 5, a może 6, albo 7 sierpnia. Istotne jest to, co możemy znaleźć w biografii Korczaka pióra Marka Jaworskiego – są tam zeznania mieszkańców Treblinki i okolicznych wsi oraz choćby świadka oskarżenia podczas procesu Norymberskiego – Samuela Rajzmana. Wyłania się z nich obraz obozu zagłady, który skonstruowany był jak sprawnie funkcjonująca maszyna – po dowiezieniu do Treblinki, więźniów wysyłano pod prysznice, z których już po kilku minutach kierowani byli do komór gazowych. Dziennie mordowano od 6 do 9 tysięcy ludzi. Wynika z tego, że Korczak wraz z dziećmi i obsługą sierocińca został zagazowany jeszcze 5 sierpnia.

Po Korczaku, i wszystkich ofiarach Treblinki, pozostały tylko głazy postawione w obozie, dla upamiętnienia jego ofiar. Janusz Korczak jest tam szczególnie uhonorowany, gdyż jego imię zostało jako jedyne wyryte na głazie, wśród wielu innych bezimiennych ofiar.

Umschlagplatz, a właściwie Dworzec Gdański, którego rampy towarowe były zlokalizowane właśnie przy placu, stanie się 26 lat później ponownie miejscem hańby. Tym razem to Polacy postanowią wygnać z Dworca swoich żydowskich rodaków. Myślę, że wybór tego dworca nie był przypadkowy w swojej smutniej symbolice.

O eutanazji w Pamiętniku

Jednym z najbardziej szokujących fragmentów Pamiętnika, jest znajdujący się na pierwszych stronach drugiej części wywód o eutanazji. Szokujący nie dlatego, że porusza taką materię, ale dlatego, że czyni to niemal półwiecze wcześniej niż temat stał się przedmiotem zainteresowania polityków w Polsce. Szokujący też o tyle, że w Trzeciej Rzeszy instytucjonalnie mordowano całe kategorie ludzi.

Oto parę cytatów:

“Zabić ze współczucia ma prawo ten, kto kocha i cierpi – gdy sam też nie chce pozostać przy życiu. Tak będzie za lat niewiele”.
“Kiedy po powrocie siostry z Paryża proponowałem jej wspólne samobójstwo, nie była to myśl czy program bankructwa. Przeciwnie. Brak mi było miejsca na świecie i w życiu”.

“Urząd, bo jakże inaczej? Solidnie rozbudowany urząd. Sala obszerna, małe
pokoje. Biurka. – Prawnicy, lekarze, filozofii, handlowi doradcy, różni wiekiem i specjalnością.
Petent składa podanie. Każdy ma prawo. Może ograniczenia liczne, by podań nie składano lekkomyślnie ani pozornie, obłudnie, w celu wyzyskania urzędu bądź wprowadzenia w błąd własnej rodziny.
Podanie o śmierć mogłoby być próbą wywarcia presji”.

Snuje więc Korczak wizje przyszłości, gdy eutanazja – samobójstwo będzie usługą zdrowotną dla każdego. Ale rozważa też stosowanie wszelkich środków odradzających taką decyzję – proponuje, na przykład: samobójstwo na próbę. Gdyż według badań, zazwyczaj po próbie samobójczej, większość ludzi nie próbuje tego kolejny raz.

Jednak najistotniejsze jest wyznanie na koniec wywodu o eutanazji. Wyznanie, które unaocznia wiele z decyzji życiowych Korczaka. Wyznanie, o tym, że uciekał od wielu decyzji w życiu i prowadził je w taki sposób jaki znamy, gdyż obawiał się odziedziczenia szaleństwa po ojcu.

“Mając lat siedemnaście, zacząłem nawet pisać powieść Samobójstwo. Bohater znienawidził życie w obawie obłędu.
Bałem się panicznie szpitala wariatów, do którego ojciec mój parokrotnie był kierowany.
A więc ja syn obłąkanego. A więc dziedzicznie obarczony.
Parę dziesiątków lat i podotąd myśl ta mnie okresami dręczy.
Zbyt kocham swoje szaleństwa, by nie przerażała mnie myśl, że ktoś wbrew mej woli próbować będzie mnie leczyć”.

Ojciec Korczaka – Józef Goldszmit – był wziętym warszawskim adwokatem rozwodowym. Prowadził rozwiązłe życie, czego wynikiem było zarażenie się syfilisem, a w wyniku rozwoju choroby, popadł on w szaleństwo.

Te wydarzenia miały ogromny wpływ na oboje dzieci państwa Goldszmit. I jak widać, sprowadziły Korczaka na drogę służby dzieciom.

Pamiętnik

Wielokrotnie siadaliśmy do dyskusji, na jakich kanwach oprzeć biografię Korczaka. I coraz częściej wracał do nas pisany w 1942 roku Pamiętnik, który dzięki Newerly’emu ocalał z zagłady getta i stanowi świadectwo życia Korczaka, jak również i zmierzającego do nieuchronnego końca getta.

Po wielu dyskusjach uznaliśmy, że niezbędne jest też odtworzenie w formie komiksu historii zawartych w Pamiętniku i zrobienie z niego trwałego elementu przygotowywanej przez nas biografii.

Będzie on stanowił kanwę opowieści pierwszoosobowej w naszym komiksie, która zostanie wpleciona w narrację o życiu Starego Doktora.

Urodziny!

To dzień, w który urodził się Henryk Goldszmit. Jak sam wspomina w Pamiętniku, nie ma pewności co do roku jego urodzenia (1878 lub 1879), ale z datą nie ma takiego problemu – 22 lipca. Data, która nie tylko będzie jego początkiem, ale też będzie zwiastunem końca. W tym dniu, w 1942 roku, zaczęła się likwidacja getta warszawskiego, która zakończyła żywot Korczaka i wszystkich mieszkańców jego sierocińca.

Dlaczego rok urodzenia Korczaka nie jest taki pewny?

A to dlatego, że ojciec zwlekał z jego rejestracją w Synagodze. I być może w wyniku powstałych opóźnień pojawił się problem ze zbyt późną rejestracją nowo narodzonego, który postanowiono rozwiązać wpisując podwójny rok urodzenia. Sam Korczak zwykł przyjmować za rok urodzenia 1878 roku.

W zaborze rosyjskim, rejestracją urodzin zajmowały się wspólnoty wyznaniowe. Dlatego też należało się udać do najbliższej świątyni i tam zarejestrować swojego potomka. Były to jednak też czasy, w których władze nakładały coraz większe ograniczenia na Żydów – w edukacji, dostępie do zawodów. Prowadziło to do różnych rozwiązań – a to zmiany religii i przejścia na chrześcijaństwo (choćby rodzina Leśmiana), a to zwlekania z rejestracją dzieci i podjęciem decyzji (co miało miejsce w przypadku rodziny Goldszmitów). Głównie chodziło o zapewnienie lepszej przyszłości dzieci i dostęp do ich rozwoju i edukacji.

Ojciec Korczaka podjął ostatecznie decyzję o zarejestrowaniu syna w gminie żydowskiej.

Skąd się wzięło Janusz Korczak

Janusz Korczak to jest pseudonim, nie prawdziwe nazwisko. Prawdziwe dane osobowe to Henryk Goldszmit, Żyd polski, urodzony pod zaborem rosyjskim.

A skąd wzięło się Janusz Korczak?

W 1998 roku został zorganizowany przez Ignacego Paderewskiego konkurs na dramat, na łamach czasopisma Echo Muzyczne, Teatralne i Artystyczne”. Henryk, który przygotowywał się do egzaminów maturalnych, postanowił wziąć udział w konkursie. Stworzył dramat Którędy?, oparty o swoje rodzinne przeżycia. Dramat niestety nie zachował się do naszych czasów. Ale zajął w konkursie 4. miejsce.

Pracę wysłaną na konkurs, młody twórca, podpisał Janasz Korczak, a pseudonim ten wziął z powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego Historia o Janaszu Korczaku i pięknej miecznikównie. Janasz przekształcił się w Janusz pod rękoma zecera układającego u na prasie drukarskiej zamiast a. Tak imię zmieniło się w Janusz i narodził się Janusz Korczak. Henryk używał oczywiście jeszcze innych pseudonimów m.in. Hen-Ryk, ale to Janusz Korczak przyjął się najbardziej.

Do tego stopnia, że obecnie wielu nie kojarzy prawdziwej przynależności narodowościowej oraz imienia i nazwiska Henryka Goldszmita. A to mylne odbieranie osoby Starego Doktora zostało sportretowane dobitnie w scenie z filmu Andrzeja Wajdy, rozgrywającej się w Polskim Radio (polecamy obejrzeć!).

Źródła

Przy tworzeniu komiksu biograficznego trzeba sięgnąć do źródeł. W przypadku biografii Korczaka mamy do czynienia z bardzo wieloma źródłami powstałymi w poprzednim systemie politycznym. Dlatego też biografie te trzeba odczytywać ze szczególną uwagą, i zwracać uwagę na treści, które są w nich zbędnym naddatkiem. Należą do nich często odniesienia do pedagogiki radzieckiej i wychwalanie osiągnięć systemu komunistycznego. Ale również w innych pracach często trzeba czytać między wierszami i wykorzystywać całą nabytą wiedzę historyczną, aby w pełni zrozumieć kontekst historyczny i społeczny.

Do najważniejszych dzieł biograficznych o Januszu Korczaku należą:

  • biografia Janusza Korczaka napisana przez Hannę Mortkowicz-Olczakową – jej pierwsze wydanie ukazało się już w 1949 roku (przy pracy korzystamy z wydania z roku 1978). Bardzo osobista biografia, gdyż autorka znała doktora osobiście.
  • osobiste wspomnienia byłego sekretarza i przyjaciela Korczaka, Igora Abramowa-Newerly’ego, które ostatecznie zostały wydane w 1966 roku (“Żywe wiązanie”, również wydanie z 1978 roku).
  • Marka Jaworskiego “Janusz Korczak” (pierwsze wydanie w 1973, my korzystaliśmy z wydania z 1977 roku). W książce znajdują się zeznania świadków o obozie koncentracyjnym w Treblince, przybliżające nam jak mogły wyglądać ostatnie godziny życia Stefy, Janusza i licznych dzieci z sierocińca.
  • Stefana Wołoszyna “Korczak”, wydana w 1978 roku książka z przybliżeniem biografii Korczaka i jego pism. Niestety z dużą ilością propagandy tamtych czasów.
  • Alicji Szlązakowej “Janusz Korczak”. Wydana przez Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne w 1978 roku książka, która przybliża postać Korczaka dzieciom. Bogato ilustrowana i wzbogacona o treści artystów, którzy odnoszą się do wpływu Korczaka.
  • “Korczak. Próba biografii” Joanny Olczak-Ronikier, córki wspomnianej na początku Hanny Mortkowicz-Olczakowej. Najbardziej rozbudowana biografia. Napisana współcześnie i wydana w 2011 roku przez W.A.B. Stała się główną podstawą biograficzną naszego komiksu.

Oczywiście poza dziełami biograficznymi istotnym przedmiotem naszych prac, jest ocalały z getta pamiętnik, który czytamy w wersji “Pamiętnik i inne pisma z getta” z 2012 roku. Jest o tyle cenny, że pokazuje pisarstwo pamiętnikarskie z pierwszej ręki, a zarazem patrzymy na Korczaka całkowicie inaczej niż jego biografowie.

Biografia Korczaka nie jest możliwa bez włączenia w nią bardzo istotnej osoby – Stefy Wilczyńskiej, która prowadziła sierociniec dla żydowskich dzieci wraz z nim. Pomocnym dziełem jest jej biografia z 2015 roku, napisana przez Magdalenę Kicińską i nosząca tytuł “Pani Stefa”.

Źródłami są również filmy o Korczaku oraz jego własne dzieła, w których ukrywał bardzo wiele osobistych doświadczeń. Postaramy się o nich wspominać w miarę dalszych prac nad komiksem.

O projekcie słów kilka

Projekt Korczak to projekt, w ramach którego zamierzamy stworzyć komiksową biografię Janusza Korczaka.

Dlaczego akurat Korczaka?

Ponieważ jest to bardzo ważna postać we współczesnej historii Polski, o której obecnie bardzo mało się wspomina, a wyznaczała trendy wychowawcze w pedagogice światowej przez długie lata XX wieku. Jego całe życie poświęcone było pracy społecznej, a jest to rzadko ukazywane w polskich analizach jego osoby.

Biografia komiksowa

Chcemy stworzyć opowieść o całym życiu Korczaka, a nie tylko o wybranym fragmencie – zazwyczaj ostatnich latach życia. W polskim komiksie rzadko sięga się po historie cywilnych postaci historycznych, których żywoty wbrew pozorom są trudniejsze do opowiedzenia, niż historie zrywów narodowych i żołnierzy.

Brakuje opowieści o polskich społecznikach we współczesnym polskim komiksie. A jeżeli się pojawiają, to tworzą je autorzy zagraniczni, jak miało to miejsce z Ireną Sendlerową. Dlatego też postanowiliśmy sięgnąć po biografię Korczaka i zmierzyć się z jego historią.

Proces twórczy – zarówno warstawa scenariuszowa, jak i graficzna, jest wspierany w postaci stypendium “Kultura w sieci”.
Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.